Dla dzieci i nie tylko. ''Pax'' - historia o lisie, chłopcu, dorastaniu, przyjaźni i wojnie

Peter ma 12 lat i w wyniku wojny, w której będzie walczyć jego ojciec, musi przenieść się do dziadka. Oswojonego przyjaciela, liska o imieniu Pax, ojciec każe mu zostawić w lesie. Wkrótce potem chłopiec, ucieka od dziadka i wyrusza w długą podróż, by odszukać przyjaciela. Tak w skrócie zaczyna się ''Pax'' Sary Pennypacker z ilustracjami Jona Klassena.

Lis i chłopiec. Jeśli wasze pierwsze skojarzenie to „Mały Książę” to myślicie podobnie jak ja, kiedy przeczytałam opis książki przesłany przez wydawcę. Jednak książka Sary Pennypacker, mimo że podobnie jak dzieło Exupery’ego, opowiada historię o przyjaźni (nie tylko chłopca i lisa), o odpowiedzialności za bliskich, za własne czyny, jest też historią o dojrzewaniu, o dorastaniu. Pokazuje złożoność relacji ludzkich i wpływ okoliczności na nasze zachowanie, decyzje i nas samych. To opowieść również o wojnie i o tym, jakie spustoszenie sieje w ludziach i w świecie, również w świecie przyrody.

Historia opowiedziana jest naprzemiennie – raz z perspektywy porzuconego liska, raz oczami Petera. Choć perypetie chłopca są niezwykłe i ciekawe (spotkanie i pobyt u Voli), dla mnie świat widziany oczami Paxa jest największa atrakcją tej powieści. Zachowania i zwyczaje lisów opisane tu zostały z realizmem i podbudową naukową (autorka zasięgała wiedzy na ten temat u specjalistów). Dla mnie, zaczytującej się w dzieciństwie w książkach J. O. Curwooda, w których bohaterami były zwierzęta (psy, wilki, niedźwiedzie) czy Jacka Londona (słynny „Biały kieł”), był to powrót do świata, w którym przygoda i przyroda to jedno, gdzie liczą się podstawowe wartości, gdzie człowiek jest tylko gościem, podglądaczem i często największym szkodnikiem.

Historia Petera i Paxa jest w pewnym sensie podobna – obaj znajdują sprzymierzeńców, którzy pomagają im odkryć w sobie nowe cechy i zmierzyć się z okolicznościami. Obaj muszą dorosnąć i podjąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale za innych.

Książka „Pax” napisana jest prostym językiem, choć wcale nie banalnym. Wyraziste postacie (choć nie jednowymiarowe), wartka akcja, ciekawe przygody i proste, ale klimatyczne rysunki sprawiają, że powieść czyta się szybko – ja nie mogłam się od niej oderwać. Jeśli dodać do tego trudne tematy poruszone w przystępny sposób, rozległą, uniwersalną tematykę (przyjaźń, miłość, natura, człowiek, wojna, odpowiedzialność) i nietuzinkową historię, wychodzi nam jedna z najlepszych książek (nie tylko dla dzieci) jakie w ostatnich latach czytałam. Nie bez przyczyny została wybrana przez czytelników lubimyczytac.pl za najlepszą książkę 2016 w kategorii literatura dziecięca. Gorąco polecam!

Natasza Gorzołka
 

Uwaga konkurs
Mamy dla jednego z naszych Czytelników/Czytelniczek jeden egzemplarz książki „PAX”. Aby go zdobyć, napisz jaki jest Twój ulubiony bohater zwierzęcy z dzieciństwa (może być też filmowy) i uzasadnij swój wybór. Na odpowiedzi czekamy w komentarzach pod tą wiadomością do końca marca br.
 


Autor: Sara Pennypacker
Format: 13,5x20,5 cm
Liczba stron: 296

Książkę można zakupić na stronie Wydawnictwa IUVI  w cenie 29.90.

 

Konkurs zakończony!

Postanowiliśmy przyznać ksiażkę Czytelniczce Okowita. Zapraszamy po odbiór nagrody do siedziby redakcji (Skoczów, Wałowa 3) do 13 kwietnia br. (od pon. do pt. 8-16).

źródło: OX.PL
dodał: NG

Komentarze

4
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.
Zobacz regulamin
2017-03-25 10:32:26
as355: Ulubiony bohater to oczywiście miś z okienka , którego musiałem oglądać z młodszą siostrą i bratem bo oni mając wtedy cztery i sześć lat nie bardzo wiedzieli o co chodzi .Ale tam w telewizji ruszali się i mówili .Z czasem i ja polubiłem tego zwierzaka za jego ciekawe na owe czasy pytania .Nie było wielkiego wyboru ,i wielu bohaterów więc miś był tym wieczornym ulubieńcem .No i płacz młodszego rodzeństwa jak zamykali okienko , że już koniec bajki do dziś pamiętam.<br />.<br />
2017-03-25 15:33:02
Okowita: Kubuś Puchatek to mój numer jeden pod wieloma względami. Ten niepoprawny optymista o małym rozumku, łasuch i gapa w jednym, to istne wcielenie prawdziwego przyjaciela. Kto z nas nie marzy o pełnym ciepła i pogody ducha kumplu, na którym polegać można w każdej sytuacji? Należy jednak pamiętać, że większość rozwiązań problemów maści wszelkiej, które proponuje Puchatek, nie należy do pomysłów standardowych ;) Jako mała dziewczynka zaczytywałam się w książkach Milne\'a. Te, w tłumaczeniu Ireny Tuwim uwielbiałam i mam zresztą do dzisiaj- istnieje również przekład Moniki Adamczyk-Garbowskiej, w którym to Kubuś jest dziewczynką o wdzięcznym imieniu Fredzia Phi- Phi. Przyznam, że ten (trochę eksperymentalny) przekład był dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Lepiej niż przez Tuwim, moim zdaniem, ujęty został typowo angielski humor, ciekawie przetłumaczono niektóre imiona bohaterów. Co do żeńskiej płci Kubusia mam jednak wątpliwości :) Dziś pracuję z dziećmi, bardzo interesuje mnie literatura dziecięca- kiedy głośno czytam \&quot;Chatkę Puchatka\&quot;, małe oczy słuchaczy stają się wielkie jak talerze, a na okrągłych buźkach maluje się uśmiech. Taki sam jak ten, który miałam na swojej twarzy, czytając w dzieciństwie o przygodach misia, którego kocham do dziś.
2017-03-25 16:19:28
lemurek1991: Moim ulubionym bohaterem zwierzęcym z dzieciństwa był i jest żółw Franklin. Już od młodych lat razem z mamą oglądałam tą bajkę. Jest to moja ulubiona postać ponieważ utożsamiam ją z moją własną osobą. Dlaczego ? A może dlatego, że Franklin jest tak jak ja bardzo ambitny. Tak jak ja do końca walczy o swoją racje, dąży do upragnionych celów i się nigdy nie poddaje. Ta bajka uczy, że warto w życiu kierować się dobrym sercem. Zachowanie Franklina pokazuje, że warto być dobrym przyjacielem i warto pomagać innym i otrzymywać od nich w zamian to samo. Franklin jako główny bohater uczy już od najmłodszych lat kultury osobistej, miłości do najbliższych oraz wrogów. I właśnie te rzeczy ujęły mnie w nim od najmłodszego. Bajka nauczyła mnie najważniejszych spraw w życiu. Mimo, że mam dwadzieścia parę lat, oglądam tę bajkę do dziś! :D <br />
2017-03-26 16:29:32
ana cn: Moim ulubionym zwierzęcym bohaterem, zarówno książkowym, jak i filmowym jest Simba. Król Lew to wzruszająca klasyka, która trafia do serca każdego i dużego i małego człowieka. Niesamowita, wzruszająca opowieść o miłości, przyjaźni i poświęceniu. Simba reprezentuje sobą te, wszystkie cechy, jakie każdy z nas chce posiadać. Jest mądry, pełny energii, wykazuje się ogromną odwagą przejmując tron swojego złego stryja. Może jako dziecko trochę naiwny, ale już jako ojciec bardzo troskliwy i opiekuńczy do swoich dzieci. Król pośród królów i wzór do naśladowania, niekwestionowany bohater mojego dzieciństwa.
Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze.
Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać.
To również może Ciebie zainteresować:
kontakt z redakcją